Co jest ciekawego w łażeniu po białych pustkowiach?

Zna dziesiątki odcieni bieli. Posiada umiejętność przebycia o własnych siłach ponad 100 kilometrów bez snu. Jest matką dwóch córek. Dużo biega. Joanna Mostowska

Z przemieszczania się po świecie najbardziej podoba mi się łażenie po białych pustkowiach na nartach. Oczywiście, że robię to tylko po to, żeby pochwalić się na fejsie, a potem tylko liczę lajki pod wrzuconą z wyjazdu fotką.

Możliwe? Do pewnego momentu można coś robić pod publikę. Ale moim zdaniem, żeby chodzić dwa tygodnie w mrozie po śniegu, zmagać się z wiatrem, ślepotą śnieżną czy wciągać ciężkie sanki pod górę – trzeba to najzwyczajniej w świecie lubić.

A jak to polubić? Trzeba to przede wszystkim umieć, czuć się pewnie w jakimś terenie.

A jak się nauczyć? Trzeba zacząć od czegoś łatwego, a potem mierzyć coraz wyżej i dalej.

Po co? Oto pytanie, na które postaram się odpowiedzieć w Boruszynie.

Joanna Mostowska


Początek spotkania o godzinie 13:10, niedziela 14 sierpnia 2016 r.


Spitsbergen, kwiecień 2016 r. Fot.: Ola Hołda-Michalska

0 comments on “Co jest ciekawego w łażeniu po białych pustkowiach?Add yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *