Zdzich Rabenda + Agnieszka Wołowczyk

Po podróży autostopem przez kraje Bliskiego Wschodu, Indie, krainę Masajów i wiele innych, przyszedł czas na Polskę. Najpierw rowerem, a teraz drogą wodną. Zdzich do Boruszyna dotrze tuż po kajakowej wyprawie meandrami polskich rzek ze wschodu na zachód. Swój podróżniczy nałóg przedłożył na biznes i, jako rodowity Tyszanin, prowadzi własną firmę o swojsko brzmiącej nazwie Tyś widzioł. Z dyplomem pedagoga i etnologa dzieli się swoimi doświadczeniami z włóczęgi na wykładach naukowych i warsztatach edukacyjnych. Na plenerze spotka się w duecie z Agnieszką, która dobrze wie, że głaskanie pod włos bywa istotniejsze i postara się wykrzesać spomiędzy wierszy kwestie może niewygodne, ale ważne. Internetowe dzienniki z podróży Zdzicha czyta się lekko i przyjemnie i dotyczy to również sytuacji bynajmniej nie należących do najbardziej komfortowych. Nawet z perspektywy wygodnego fotela. Ale w Boruszynie publika świetnie zdaje sobie sprawę, że każda podróż to również pot, frustracja i łzy.

Zapytamy Zdzicha czy srogi kawał lwiego serca był w nim od zawsze, czy musiał go sobie wszczepić, co to znaczy świadome podróżowanie i jak zmieniło się jego podejście odkąd łączy je z biznesem.