Z ziemi zambijskiej do Polski v.2012

Z ziemi zambijskiej do Polski v.2012

UWAGA! To jest wpis archiwalny dotyczący Pleneru Podróżniczego 2012

Dwa afrowery, czyli plenerowe statuetki, są już w Polsce!! W środę przyleciały w bagażu podręcznym Ani Pająk, której serdecznie dziękujemy za pomoc w Lusace. W całą sprawę „zamieszanych” było kilka osób. Poprzez muzea w Harare (Zimbabwe) oraz w Lusace (Zambia), dzięki kontaktom Dariusza Skonieczko z Muzeum Etnograficznego w Warszawie, skontakowaliśmy się z Clarenzem Albertem, rzeźbiarzem z Lusaki, który, jak się okazało, jest Zimbabwańczykiem. Dostał on zlecenie wykonania dwóch statuetek, a z zadania tego wywiązał się doskonale!

Statuetki czekały na odbiór i wystarczyło już „tylko” je dostarczyć do Polski. I tu z pomocą przybył Krzysztof Błażyca, stary przyjaciel Afryki Nowaka, redaktor Gościa Niedzielnego. Skontaktował nas z Anią, która pracowała z polskimi siostrami w Lusace… Jak się z resztą okazała, to właśnie Ania, 4 lata temu, do polskich misjonarzy w Zambii, przywiozła pierwszy egzemplarz książki „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”, ale to dłuższa historia, którą mamy nadzieję usłyszymy w przyszłym roku podczas kolejnego Pleneru…

Bardzo dziękujemy firmie AFRICA line ADVENTURE CLUB – to dzięki im wsparciu finansowym ,w niedzielę 19/8/2012, wybrany przez publiczność boruszyńską duet podróżnik-dziennikarz, otrzyma afrowery!

PS

Clarenz na spotkanie z Anią oczywiście przyjechał rowerem…

.